nie wiem, co się stało z tym przystojnym, przyjacielskim młodym mężczyzną, że żyje na ulicy. ALE wcale nie musi tak być. Podobno dobrze dogaduje się z psami. Na takich ludzi jest zapotrzebowanie, nie tylko na spacery. Potrafił opiekować się psami, robić tak wiele rzeczy, cokolwiek się płaci.
nie wiem, co się stało z tym przystojnym, przyjacielskim młodym mężczyzną, że żyje na ulicy.
ALE wcale nie musi tak być. Podobno dobrze dogaduje się z psami. Na takich ludzi jest zapotrzebowanie, nie tylko na spacery. Potrafił opiekować się psami, robić tak wiele rzeczy, cokolwiek się płaci.